Co zobaczyć w Pekinie? Obowiązkowo – Świątynię Nieba

Temple of Heaven, czyli Świątynia Nieba to kolejne „must see” w Pekinie. Kompleks sakralnych budowli taoistycznych (wpisany na listę UNESCO) został wniesiony na początku XV wieku, przez tego samego monarchę co Zakazane Miasto. W jego skład wchodzą trzy główne grupy zabudowań: Pawilon Modlitwy o Urodzaj, czyli główny budynek, pojawiający się często np. na pocztówkach, Cesarskie Sklepienie Nieba oraz Okrągły Ołtarz.Czytaj dalej →

Pekin – najciekawsze miejsca w stolicy Chin

Z nowoczesnego Szanghaju przemieszczamy się do bardziej tradycyjnego Pekinu. Odległość między tymi miastami to sporo 1000 km. Pod uwagę braliśmy, więc dwie opcje: szybką kolej (jedzie ponad 300 km/h) lub samolot. Cenowo wychodzi to podobnie. Zdecydowaliśmy się na lot liniami Hainan Airlines. Do stolicy Chin dotarliśmy już dosyć późno w nocy. Do hotelu po drobnych problemach z komunikacją (niestety na lotnisku nawet w informacji nie mówią po angielsku) dojechaliśmy taksówką.

Czytaj dalej →

Zwiedzamy Szanghaj – spacer po ogrodzie Yuyuan

Szanghaj kojarzony jest przede wszystkim z nowoczesnością. Panorama miasta z Perłą Orientu na głównym planie znana jest na całym świecie. Coraz wyższe drapacze chmur wyrastają tutaj jak grzyby po deszczu. Pośród tych wszystkich lśniących wieżowców znajdziemy jednak miejsce, które choć na chwilę pozwoli nam poczuć atmosferę cesarskich Chin. To miejsce to ogród Yuyuan – naszym zdaniem jedno z najprzyjemniejszych w Szanghaju.Czytaj dalej →

Welcome to China! Witamy w Państwie Środka

„Welcome to China” – takie słowa usłyszeliśmy pierwszego dnia od recepcjonistki w hotelu, zaraz po zobaczeniu naszej miny, gdy poinformowała nas, że w Chinach nie mają dostępu do Facebooka, Instagrama, Twittera, Youtuba itd. Dodatkowo łącząc się z internetem musieliśmy podać swój numer paszportu, co na chwilę odwiodło nas od prób obejścia tego wspaniałego systemu.Wracając, jednak do początku. Jako, że nie zapuszczaliśmy się jeszcze tak bardzo na wschód, w końcu przyszła pora;) W Chinach spędziliśmy tylko (albo aż) 10 dni. Mało, żeby zobaczyć czy poznać tak ogromny kraj. W zasadzie zwiedziliśmy tylko jego malutki skrawek. Jakby nie było to jeżeli chodzi o naszą cierpliwość to 10 dni to całkiem sporo. Na początek w sam raz;)Podróż była długa. Po przesiadce w Amsterdamie i kolejnych 9 godzinach lotu, lądujemy w Szanghaju. „Gubimy” po drodze 7 godzin, co skutkuje odczuwalnym jet lagiem przez następne 2-3 dni.Czytaj dalej →

Life is better at the beach, czyli w poszukiwaniu Tiwi White Beach

Kolejnym celem naszej wycieczki była plaża. Nie chodziło jednak o byle jaką plażę. Wymyśliliśmy sobie, że chcemy dotrzeć na Tiwi White Beach, która podobno ma miano najpiękniejszej plaży w Omanie. Problem pojawił się niestety w momencie, gdy zrozumieliśmy, że nie do końca wiemy gdzie ta plaża jest zlokalizowana. Z góry założyliśmy, że będzie to bardzo prosta sprawa. Tak się jednak nie stało. W konsekwencji na wymarzoną plażę Tiwi z białym piaskiem nie trafiliśmy. Ale jak to mówią nie ma tego złego co, by na dobre nie wyszło. Po drodze zaliczyliśmy inne urokliwe plaże „bez nazwy” i kilka miejsc, których nie mieliśmy w planach 😉 Czytaj dalej →