Big vacation!

Hola! Cisza na blogu bo intensywnie trwały przygotowania do najdalszej, do tej pory :), podróży ever! Lecimy daleko na zachód, pierwszy przystankiem w naszej podróży jest znamy nam już Madryt. To już druga wizyta w stolicy Hiszpanii w tym roku. Z ciekawostek – zachód słońca jest tu 2 godziny później niż w stolicy Polski.
To jednak nie koniec naszej eskapady. Możecie życzyć nam tego samego co sobie życzymy – powodzenia 🙂

Hola! Nothing’s going on here because of intensive preparation to farthest, so far :), journey ever! We’re heading far to the west, the first stop on our journey is well known Madrid. This is the second visit to the Spanish capital this year. What’s interesting – the sunset here is two hours later than in the Polish capital.
This is not the end of our escapade. You can wish us the same thing we wish ourselves – good luck 🙂