Buongiorno Roma!

Drugi raz w Rzymie. Mogłoby się wydawać, że już nie będzie tak ekscytująco jak za pierwszym razem. Wręcz przeciwnie! Okazało się, że jest mnóstwo miejsc, uliczek, smaków do odkrycia… A miejsca, które widzieliśmy za pierwszym razem nie straciły swojego uroku i nadal robią na nas ogromne wrażenie. No i chyba najważniejsza rzecz, która wpłynęła pozytywnie na nasz nastrój – pogoda. W Warszawie zima, śnieg, mróz, a w Rzymie słonecznie, ciepło, przyjemnie… Wiosna!

The second time in Rome. It might seem that it would not be as exciting as the first time. Quite opposite! It turned out that there are plenty of places, streets, tastes to be discovered… Places that we saw for the first time did not lose its charm and still make a huge impression on us. And I think the most important thing which had a positive impact on our mood – the weather. It’s winter in Warsaw, snow, frost, and in Rome – sun, warm, nice… Spring!Czytaj dalej →

Warszawa, Warsaw, Warschau, Varsovia, Varsovie!

W moich snach wciąż Warszawa pełna ulic, placów, drzew…

In my dreams, it’s still Warsaw full of streets, squares and trees…

Jak dotąd na blogu były zdjęcia z różnych miejsc. Jednak nie było jeszcze tych z miasta, w którym mieszkamy i które tak lubimy przecież(!), czyli z Warszawy! 🙂

So far, on the blog were pictures from different places. But there weren’t those from the city in which we live and which we like, after all(!) I mean from Warsaw! 🙂








Brussels for just one day

Ponownie, dzięki uprzejmości konkurujących między sobą: RYANAIR i Wizzair mogliśmy wybrać się, za symboliczne złotówki (eurocenty), na jednodniowy wypad. Tym razem do Brukseli. Schemat jest prosty. Rano wsiadamy do niebiesko-żółtego aeroplanu Ryanair’a, wieczorem zaś do Airbusa węgierskiego przewoźnika Wizzair. Przebycie 1000 kilometrów trwa krócej niż dojazd w korkach do pracy 🙂

Again, thanks to competing with each other: RYANAIR and Wizzair we could, paying symbolic eurocents, have a one day trip. This time it was Brussels. The scenario is simple. In the morning we get on blue-and-yellow Ryanair aeroplan, in the evening we travel in Airbus with Hungarian carrier – Wizzair. Traveling 1,000 km journey takes less than in traffic to work 🙂Czytaj dalej →

delicious Brussels

Tu chyba nie można być głodnym. Czekoladki, pralinki, gofry i inne słodkości obecne są dosłownie wszędzie. Frytki, niby nic niezwykłego, ale tam smakują naprawdę wyśmienicie! Pełno urokliwych knajpek, w których można zjeść rewelacyjnie podane owoce morza, ale również wiele innych przysmaków. Chciałoby się tylko jeść, i jeść, i jeść… I pić:) Bo piwo też mają wyśmienite!

I think that in Brussels you can not be hungry. Chocolates, pralines, waffles and other sweets are present everywhere. French fries, nothing special, but there taste really great! Brussels is full of charming pubs and cafes where you can eat seafood and also many other delicacies. We would like to just eat, and eat, and eat … 🙂 And drink! Because beer is also excellent!Czytaj dalej →