Ryga – czy to najgorsza europejska stolica?

Czym skorupka nasiąknie za młodu… Tyle o łotewskim klimacie, który spotkał nas w stolicy – Rydze. Z całą pewnością mogę powiedzieć, iż wszystko było… słabe. Hotwire wylosował nam hotel 20 minut spacerem od starówki i ozgrozo okolica przypominała zdjęcia polskiego miasta z początku ubiegłego wieku, z tą różnicą, że budynkami nikt przez ostatnie sto lat się nie zajmował. Ryga to bylejakość, obdrapane zabudowania, śmieci na ulicach i Ci ludzie. Styl ubioru jak z lat 90-tych, zero uśmiechu i chęci. To wszystko w pierścieniu okrążającym starówkę.

Ryga

Ryga mieszkańcy

kot w rydze

ryga łotwa

Samo Stare Miasto w miarę urocze, lecz niewielkie – do obejścia w 3 godziny powolnym tempem. Tam znajdziecie też smaczne i niedrogie jedzenie w tzw. Lido (barach samodzielnej obsługi). Właściwie większość czasu w Rydze spędziliśmy na starówce lub w jej okolicach, więc tu powstało najwięcej zdjęć.

Ryga ulica

Ryga zwiedzanie

Ryga atrakcje

Ryga

zwiedzanie Rygi

wycieczka do Rygi

atrakcje w Rydze

mural

Ryga Łotwa

co zobaczyć w Rydze

Ryga atrakcje

matrioszki ryga łotwa

zwiedzanie Rygi na Łotwie

plac w rydze

Ryga

kłódki miłości

Ryga Łotwa

Ciekawostka: gdy tak spacerowaliśmy wokół starówki, naszą uwagę zwrócił tłum ludzi nieprzerwanie stojący przed KFC. W końcu podeszliśmy sprawdzić co się tam dzieje. Okazało się, że jesteśmy świadkami wydarzenia bez precedensu. Otóż w ten weekend właśnie otworzono pierwszą (!) na całej Łotwie restaurację KFC. Ludzie ustawiali się w kolejce, aby w końcu móc spróbować kurczaków, którymi zachwyca się cały świat. Była nawet ochrona, która wpuszczała po kilka osób, gdy reszta z zazdrością oczekiwała na swoją kolej.

otwarcie kfc na łotwie

Z nudów byliśmy nad Bałtykiem. Monika zawsze chciała jechać na Majorkę, więc zabrałem ją do Majori na Łotwie. Spacerując, przy kropiącym deszczu, po plaży myślałem o niegdyś widzianej ofercie wakacji w tym kurorcie. To musiał być koszmar 🙂 Podam konkrety (choć nie wiem po co): jedzie tam pociąg (co 20 minut) z dworca w Rydze, bilet w jedną stronę około 1,4 euro, przejazd trwa ok. 30 minut.

Majori Łotwa

Wspomniałem na początku o skorupce, dlaczego? Historia nauczy. Blisko 1/3 ludności na Łotwie to Rosjanie. Słychać ich wszędzie. Nic sobie nie robią z panującego tam innego języka. Rządzili oni bowiem terenem obecnej Łotwy przez ostatnie prawie 300 lat (z mała przerwą). Ich styl życia (Rosja – stan umysłu) rozprzestrzenia się na cała stolicę i okolice tworząc namiastkę syfiastego miasta rodem z Imperium Rosyjskiego. A może to waluta (euro) sprawiła, że ludzi zbiednieli i tak żyją? Jeżeli tak to ja dziękuję za taki „upgrade” w Ojczyźnie. Polskie miasta (i wsie!) są bowiem wspaniałym i ogarniętym miejscem przy tym co zobaczyłem na Łotwie.
Podsumowując: weekend (chyba) stracony. Podróże uczą. Ryga? Nie dzięki.

ryga atrakcje

15 komentarzy

  1. Ciekawe, ale prawdziwe… Niestety 🙁 jest to nieco dziwne miasto, takie coś pomiędzy wshodem a zachodem. Polecam piękne (bardziej „zachodnie” Wilno, a skandynawską (bo bardzo drogą) Estonię.

  2. Hotwire? a cóż to takiego? Nigdy nie słyszałam. proszę dajcie znac jak to działa, tańsze niż na booking.com?

    1. Dużo tańsze niż booking.com. Serwis (właścicielem jest szeroko znana Expedia) losuje nam nocleg tzn. podczas rezerwacji nie wiemy jaki to będzie dokładnie hotel, jedyne co jest nam znane to standard (ile gwiazdek) i przybliżona lokalizacja. Polecamy. Link do strony: https://www.hotwire.com/

      1. Hubert, jeszcze jedno pytanie – z racji że planuje pierwszy raz wypożyczyć na wyjazd auto na lotnisku – czy jeśli rezerwacja jest na mnie, moja karta będzie użyta ale kierowcą jest ktoś inny to nie będzie problemu? Czy rezerwacja musi być na kierowcę? Czy karta może być dowolnej osoby?
        Plus, słyszałam o jakiś gigantycznych kwotach „w zastawach” blokowanych na karcie [1600 zł]? To prawda? limit na kracie musi być spory? Skoro wypożyczam samochód i place od razu ubezpieczenie to po co byłaby tak duża kaucja?
        Bardzo proszę o pomoc. Wybaczcie, że nie w temacie

        1. Jeżeli wykupujesz ubezpieczenie = środki nie są blokowane, jeżeli natomiast nie chcesz zabezpieczenia od wypożyczalni to niestety zablokują.
          Co do płatności kartą vs. kto będzie kierowcą to nie ma to znaczenia, nie spotkaliśmy się z obostrzeniami z tego tytułu 🙂

  3. A czy to nie jest trochę tak, że z racji tego, że sporo zobaczyliście/ zwiedziliście macie coraz większe wymagania ? Może Ryga zachwyciłaby was jeszcze 2 lata temu, a teraz już nie „daje” takich emocji ?

  4. Bardzo mi się nie spodobał ten post. Tak jakbyś oczekiwał czegoś konkretnego i, oh niestety, dostał coś innego. To nie jest restauracja gdzie wybierasz sobie konkretne danie,ludzie nie będą sięuśmiechać tylko dlatego że szanowny turysta z Polski zawitał, nie odremontują też wszystkich kamienic na tę okoliczność. Z jaką pogardą opisałeś kolejkę do KFC! Jakby w Polsce nikt nie czekał godzin przed pierwszym McDonaldsem albo Starbucksem, tacy jesteśmy wyrafinowani w przeciwieństwie do Łotyszy. No i ci podli Rosjanie śmieli mówić po rosyjsku poza granicami swojego kraju! Co za skandal! Polacy w WB czy w Niemczech tylko po angielsku, polskiego już dawno zapomnieli. Nie wiem po co w ogóle było zaczynać temat Rosjan czy Euro skoro tak pobieżnie go traktujesz. To nie jest ciekawostka, to są całkiem poważne kwestie, w ogóle trzeba się było za nie nie zabierać jeśli cię przerastają i kończysz na płytkich stwierdzeniach i uproszczeniach. Styl ubioru jak z lat 90… No tak, wszyscy powinni wyglądać jak klony i trzymać się schematu żeby nie kaleczyć wysublimowanego gustu turysty. Tu się powstrzymam bo bym musiała napisać coś o zbytnim lansowaniu się i podążaniu za modą i mogłoby to przerodzić się w argument ad personam, a staram się takich unikać.

    1. Dzięki za komentarz i określenie swojego punktu widzenia. Skoro już dyskutujemy to:

      1. Nie oczekuję uśmiechu od żadnego tubylca a jednak w większości krajów, które odwiedzamy, tego właśnie doświadczam.
      2. Nie oczekuję również remontów kamienic – stwierdziłem co widziałem m.in. obdrapane, zaniedbane kamienice.
      3. Pogarda KFC? Raczej zabawna sytuacja.
      4. Rosjanie (ok. 40% mieszkańców kraju) nieasymilujący się ze społeczeństwem i nieposługujący się w ogóle językiem łotewskim to jednak jest różnica vs. mniejszości dochodzące maksymalnie do 1% społeczeństwa danego kraju i w większości mówiący po angielsku czy niemiecku (czy jakimkolwiek innym). Tutaj to raczej Ty spłycasz temat i argumentujesz nietrafnie.
      5. Znane jest zjawisko biednienia społeczeństw po wejściu do strefy euro. Polecam google.
      6. Fakt, może zbyt delikatnie powiedziałem. To nie był styl z lat 90. Wg. mojej opinii większości ludzi których tam spotkałem brakowało jakiegokolwiek stylu.

      Najbardziej spośród Twojego komentarza spodobał mi się fragment: „Nie wiem po co w ogóle było zaczynać temat Rosjan czy Euro skoro tak pobieżnie go traktujesz.” Wytłumacz mi dlaczego uważasz, że pobieżnie go traktuję.

  5. Mnie raczej zaskoczył wasz wpis.Nie mniej jednak uważam, że to kwestia gustu co się komu podoba. Na pewno nie możemy porównywać Rygi i np Barcelony bo ta pierwsza w przedbiegach odpada. Byłam w Rydze 4 lata temu w listopadzie, więc pogoda była jak rosyjska ruletka. Ale mi na swój sposób podobało się to miasto. Faktycznie architektura miasta a raczej renowacja starych budynków przyprawia o ból głowy – bo jak można tak bez poczucia smaku, gustu odrestaurować stare piękne budynki ( to już opinia mojej przyjaciół architektki która była na tym wyjeździe). To co miło wspominam to pyszne jedzenie i obsługa w restauracji która dobrze mówiła po angielsku !!! A drugi punkt to wielka hala targowa gdzie w każdej hali znajdowały się różne świeże produktu spożywcze. Naszą uwagę przykuła hala ze świeżymi rybami – takich miejsc brakuje mi w Polsce. Szkoda, że nie mogę dodać zdjęć :(. To co nas zaskoczyło, ale może kwestia nie wyspania po podróży 🙂 to ilość przejść dla pieszych jak na lekarstwo – ale to może zmęczenie sprawiło, że nie widzieliśmy miejsca gdzie bezpiecznie możemy przejść przez ulicę :). Na pewno na 2 tygodniowy urlop nie wybrałabym się do Rygi – to pewne !!!

  6. Byłem w Rydze 2 lata temu. W tym roku byłem w Tallinie i teraz mam porównanie wszystkich nadbałtyckich stolic. Faktycznie Ryga wypada w tym zestawieniu najsłabiej. Ale nie oceniłbym jej tak negatywnie. Ryga ma swoje zalety: oprócz wspomnianych już: starówki i hali targowej w byłym hangarze, mi podobała się część miasta z secesyjnymi kamienicami. Może tam nie dotarłeś?
    Jeśli chodzi o wyprawę nad morze to ja byłem na plaży kawałek za słynnym kurorcie w Jurmali i bardzo mi się podobało. Może dlatego że w sierpniu nie było tam takich tłumów jak nad polskim Bałtykiem, badziewnej infrastruktury (stragany, budki z jedzeniem) i wszystko wyglądało bardziej naturalnie. Przypomniały mi się wyjazdy nad morze z czasów dzieciństwa.
    Też nie chciałbym tam spędzać dwóch tygodni ale 2-3 dni w Rydze nie uważam za stracony czas.

  7. Żałosne, polski krytycyzm i snobizm! Po co w ogóle jechaliście na Łotwę? Ja zna ją z innej strony (chociaż fakt – Rosjanie są tochę irytujący tam, ale i tak o niebo lepsi niż Anglicy i Francuzi!)

  8. Zaskoczył mnie nieco ten komentarz dotyczący Rygi. Samą Rygę zwiedziłem upalnym latem 2014 roku i moje wrażenia są nieco odmienne. Trzeba mieć świadomość miejsc które się odwiedza. Moja Ryga była częścią eurotripu Pribaltika Poznań – Helsinki – Tallin – Ryga – Wilno. Spędziłem tu 24 godziny – i czuję lekki niedosyt. Fakt, że jakbym miał spędzić 3 dni to pewnie też bym się wynudził, ale lubię ze spokojem przysiąść w parku i po prostu poobserwować życie ludzi – tak pędzących turystów jak i lokalersów. Język rosyjski ani w Tallinie ani na Łotwie mi nie przeszkadzał – taka jest po prostu specyfika tego miejsca – i pokręcona historia – mamy tradycję RKKA i rosyjskojęzycznych, mamy też celebrowaną tradycję 15 i 19 dywizji grenardierów SS – mamy też tradycję kupieckiego niemieckiego miasta hanzy. W bogatwie i róznorodnosci ludzi tkwi ich piękno. Euro = bieda, niestety tu się zgadzam, = wystarczy rzucić okiem na sąsiednią Słowację – tylko nie winiłbym za to mieszkańców tylko niestety rząd. Podobnie niedługo będzie na Litwie, którym to euro wychodzi już bokiem. Starajcie się doszukiwać w każdym wyjeździe pozytywów, nawet jeśli jest to wyjazd na zasadzie „kolejna stolica i państwo – zaliczone i odfajkowane” 🙂

    1. Całkowicie zgadzam się z Tobą. Dobrze jest trochę poczytać o miejscu do którego się wybieramy, uda się uniknąć wtedy niespodzianek i rozczarowań. Niestety nasze „polaczkowe” malkontenctwo zabija na każdym kroku. Osobiście odebrałam Rygę bardzo pozytywnie

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.