Gran Canaria to tylko plaże i ogromne kurorty? Nic bardziej mylnego! Trzecia co do wielkości wyspa w archipelagu Wysp Kanaryjskich (po Teneryfie i Fuerteventurze) nazywana jest „kontynentem w miniaturze”. To porównanie nie wzięło się znikąd. Atrakcje Gran Canarii stanowią zdumiewające połączenie wielu odmiennych światów. Od malowniczych wydm, przez potężne górskie szczyty, zielone doliny, spektakularne klify i kolonialne miasteczka. Przekonajcie się, jak wiele może zaoferować ta wyspa, jeżeli tylko dacie jej szansę.

Atrakcje Gran Canarii – co warto zobaczyć?
Co zobaczyć na Gran Canarii? Zebraliśmy dla Was listę 15 miejsc, które absolutnie polecamy odwiedzić. Znajdziecie na niej zarówno najsłynniejsze atrakcje wyspy, jak i bardziej ukryte perełki. Niezależnie od tego, czy jesteście miłośnikami górskich wędrówek, nadmorskiego relaksu czy zwiedzania malowniczych miasteczek – Gran Canaria z pewnością ma coś wyjątkowego dla Was.
Reklama
Los Azulejos de Veneguera – kolorowe skały (i nie tylko)
Nasze zestawienie zaczynamy od jednego z najbardziej zdumiewających cudów natury na Gran Canarii. Los Azulejos de Veneguera to wyjątkowa formacja skalna w zachodniej części wyspy. Jej barwy – od intensywnego turkusu i morskiej zieleni, przez ochrę i pomarańcz, aż po głęboki burgund – zdecydowanie wyróżniają ją na tle otaczającego surowego krajobrazu.
Skąd te kolory? To efekt procesów hydrotermalnych i utleniania minerałów wulkanicznych, które przez tysiące lat nadały im zupełnie nieoczekiwaną paletę barw.


Jak dojechać do Los Azulejos? Droga do kolorowych skał to atrakcja sama w sobie, która dostarcza nie mniej emocji, niż sam jej cel. Prowadzi tam bowiem legendarna trasa GC-200, łącząca miejscowości Mogan i La Aldea de San Nicolas.
GC-200 uważana jest za najbardziej malowniczą drogę na Gran Canarii. Momentami wąska i kręta trasa wije się setkami serpentyn wzdłuż stromych zboczy i głębokich wąwozów niejednokrotnie przyprawiając o szybsze bicie serca. Los Azulejos wyłaniają się nagle, przy samej jezdni, gdzie znajduje się niewielki parking i punkt widokowy. Większość turystów zatrzymuje się tu tylko na krótką chwilę. Naszym zdaniem to błąd, którego nie pozwolimy Wam popełnić.


Aby się w pełni nacieszyć tym wspaniałym otoczeniem, polecamy na kolorowe skały zarezerwować trochę więcej czasu. Dzięki temu będziecie mogli dotrzeć do znajdujących się powyżej tęczowych zboczy Charcos Azules. Są to naturalne baseny skalne ukryte w wąwozie La Manta, o których większość turystów zwyczajnie nie wie. A szkoda, bo to jedno z tych miejsc, przy których szczęka opada sama z siebie.
Choć podejście do Charcos Azules wymaga trochę wysiłku (i stabilnego obuwia!), nagroda jest tego warta. Z góry bowiem rozpościera się jeszcze lepsza perspektywa na feerię barw Los Azulejos de Veneguera. Same baseny, otoczone ciemnymi, wulkanicznymi skałami, wyglądają wręcz nierealnie. To jedno z tych miejsc, gdzie można poczuć surową i dziką energię wnętrza Gran Canarii, z dala od turystycznego zgiełku.

Roque Nublo – symbol Gran Canarii
Najbardziej ikoniczna skała i atrakcja, której nie możecie przegapić na Gran Canarii. Roque Nublo to charakterystyczny, 80-metrowy monolit bazaltowy położony w sercu wyspy. Wznosi się na wysokości 1813 m n.p.m. i oferuje jedną z najpiękniejszych panoram w całym archipelagu Wysp Kanaryjskich.
Przy dobrej widoczności można stąd podziwiać nie tylko górzyste wnętrze Gran Canarii z głębokimi wąwozami i malowniczymi wioskami, ale także sąsiednią Teneryfę z potężnym wulkanem Teide. Ten widok robi niesłychane wrażenie. Szczególnie polecamy tu przybyć o wschodzie lub zachodzie słońca, gdy niebo i skały przybierają złoto-czerwone barwy.

Jak dotrzeć na Roque Nublo? Pod słynny symbol Gran Canarii prowadzi wyraźnie oznaczony szlak. Ma on długość 1,5 km w jedną stronę (łącznie 3 km). Szlak możemy opisać jako łatwy, miejscami umiarkowanie trudny (ma lekko strome, kamieniste fragmenty).
Jego przejście zajmuje około pół godziny. Mimo że nie jest to szczególnie długi trekking, koniecznie załóżcie sportowe obuwie. Warto również mieć ze sobą coś do picia oraz latarkę, w razie gdybyście (tak jak my) wracali już po zmroku.
Pico de las Nieves – najwyższy szczyt Gran Canarii
Wznoszący się na wysokość 1949 m n.p.m. szczyt Pico de las Nieves to absolutne „must see” każdego turysty, który odwiedza Gran Canarię. Tradycyjnie uważany za najwyższy punkt na wyspie (choć technicznie jest nim znajdujący się tuż obok, o kilka metrów wyższy Morro de la Agujereada), Pico de las Nieves jest miejscem bardzo łatwo dostępnym. Samochód można zaparkować niemal pod samym szczytem. Fantastyczne krajobrazy sprawiają, że jest tu zazwyczaj sporo ludzi.

Wizyta na Pico de las Nieves, czyli „dachu Gran Canarii”, pozwala poczuć całą potęgę wulkanicznego archipelagu. Z tego miejsca oglądać można rozległą, górzystą panoramę wyspy, z charakterystycznym monolitem Roque Nublo, a przy odrobinie szczęścia także majaczący na horyzoncie stożek wulkanu Teide na pobliskiej Teneryfie.
To tutaj również najczęściej można doświadczyć niezwykłego zjawiska meteorologicznego, określanego jako „morze chmur”. Występuje ono, gdy chmury, zatrzymywane przez pasma górskie, tworzą biały dywan, z którego wystają jedynie najwyższe szczyty wyspy. Jeżeli chcecie zobaczyć „morze chmur” w najbardziej magicznej odsłonie, przyjedźcie na Pico de las Nieves godzinę przed zachodem słońca. Jeżeli jednak zależy Wam na spokojnej atmosferze, wybierzcie się w góry wcześnie rano.

Tejeda – najpiękniejsze miasteczko na wyspie
Atrakcje Gran Canarii to nie tylko cuda natury, ale również wyjątkowo klimatyczne miasteczka. Tym, którego zdecydowanie nie powinniście przegapić jest Tejeda. Zlokalizowana w centrum wyspy miejscowość powszechnie uznawana jest nie tylko za najpiękniejsze miasteczko na Gran Canarii, ale także jedno z najładniejszych w całej Hiszpanii. To właśnie Tejeda była pierwszym miasteczkiem na Wyspach Kanaryjskich, które zostało przyjęte do prestiżowego stowarzyszenia „Los Pueblos Mas Bonitos de Espana” (Najpiękniejsze miasteczka Hiszpanii).

To, co czyni Tejedę tak zjawiskowym miejscem, jest z pewnością jej położenie. Miasteczko leży bowiem na wysokości ok. 1050 m n.p.m., wewnątrz gigantycznego krateru wulkanicznego (Caldera de Tejeda). Widoki rozciągające się wokół miasteczka, na czele z Roque Nublo i Roque Bentayga – dwoma symbolami wyspy, po prostu zapierają dech w piersiach. Ale to nie wszystko! Powodów, żeby odwiedzić Tejedę jest więcej.
Kolejnym jest przepiękna architektura będąca kwintesencją kanaryjskiego stylu. Biała zabudowa z pomarańczowymi dachówkami i drewnianymi balkonikami, wąskie, strome uliczki ozdobione kwiatami i spokojna, sielankowa atmosfera sprawiają, że to miejsce zostaje w sercu na dłużej. Nie sposób także nie wspomnieć o wszechobecnych migdałowcach, z których słynie Tejeda. Szczególnie pięknie prezentują się na przełomie stycznia i lutego, gdy cała dolina pokryta jest różowo-białymi kwiatami. Niezależnie od terminu wizyty w Tejedzie musicie również spróbować lokalnych słodyczy z migdałami w legendarnej cukierni Dulceria Nublo.



Artenara – najwyżej położona wioska na Gran Canarii
Na naszej liście miejsc wartych odwiedzenia na Gran Canarii nie mogło zabraknąć Artenary. Najwyżej położona wioska na wyspie (ok. 1270 m n.p.m.) oferuje nie tylko genialne widoki, ale też totalną ucieczkę od komercji i kurortów na południu wyspy. Jest to jedno z tych miejsc, które zostają w sercu na długo po powrocie do domu.

Artenara słynie z domów wykutych bezpośrednio w skale, tzw. casas-cuevas. To tradycja, która sięga setek lat i do dziś jest żywa. Spacerując wąskimi uliczkami, mijamy fasady, które na pierwszy rzut oka wyglądają zwyczajnie, lecz ich wnętrza są w całości wykute w miękkiej skale. Warto zajrzeć do miejscowego muzeum etnograficznego (Museo Etnografico Casas Cuevas), aby przekonać się jak przodkowie Kanaryjczyków wykorzystywali ukształtowanie terenu do życia.
Podobny fenomen, choć w absolutnie surrealistycznym wydaniu, zobaczyć możecie na La Palmie w Poris de Candelaria – wiosce ukrytej w wulkanicznej jaskini.

Oprócz domów w skale i autentycznej atmosfery, na szczególne uznanie zasługują krajobrazy rozciągające się wokół miasteczka. Artenara, ze względu na swoje położenie na krawędzi gigantycznej kaldery wulkanicznej, to w zasadzie jeden wielki punkt widokowy. Jest jednak kilka konkretnych miejsc, które robią szczególne wrażenie.
Najsłynniejszym z nich jest Mirador de Unamuno, nazwany na cześć wielkiego hiszpańskiego pisarza i filozofa, który opisał tutejszą panoramę jako „zastygłą burzę”. Stojąc przy pomniku autora, podziwiać możemy poszarpany teren kaldery Tejeda, z którego wyrastają dwa najważniejsze symbole wyspy: Roque Nublo i Roque Bentayga. To idealne miejsce na pamiątkowe zdjęcie i zachwyt nad potęgą wulkanicznej historii archipelagu.

Jeżeli szukacie panoramy obejmującej niemal 360 stopni, koniecznie udajcie się w stronę górującego nad miasteczkiem posągu Cristo Sagrado Corazon de Jesus. Prowadzi do niego krótka, malownicza ścieżka. Chociaż pomnik Chrystusa jest zdecydowanie mniejszy od swojego brazylijskiego pierwowzoru, to widoki rozciągające się z jego stóp robią kolosalne wrażenie.
Teror – miasteczko balkonów
Kolejnym punktem na naszej mapie atrakcji Gran Canarii jest zachwycające elegancją kanaryjskiej architektury kolonialnej, dumne ze swojej tradycji i historii, miasteczko Teror. Położona w zielonej, żyznej dolinie miejscowość stanowi uderzający kontrast dla surowych, wulkanicznych krajobrazów wyższych partii wyspy. To jedno z tych miejsc, które uwielbiają zarówno turyści, jak i mieszkańcy. Ma w sobie autentyczny klimat, ale też więcej energii i gwaru niż wspomniana wyżej Artenara.

To, co w Teror robi największe wrażenie, to jego architektura. Miasteczko słynie z przepięknych, misternie rzeźbionych drewnianych balkonów, zdobiących fasady kanaryjskich kamieniczek. Te ręcznie wykonane konstrukcje z drewna sosnowego w połączeniu z pastelowymi elewacjami budynków tworzą iście bajkową scenerię. Od dekad przyciąga ona fotografów i miłośników sztuki.
Najlepiej zachowane kamienice znajdują się przy głównej arterii miasta – Calle Real de la Plaza. Ta urokliwa ulica prowadzi prosto pod oblicze monumentalnej Bazyliki Nuestra Senora del Pino – jednego z najważniejszych kościołów na Wyspach Kanaryjskich. Według legendy, to właśnie w Teror, na koronie potężnej sosny objawiła się Matka Boża, która dziś patronuje całej wyspie.



Szczególnie warto odwiedzić Teror w niedzielę rano, kiedy to wokół bazyliki rozstawia się najstarszy i najbardziej autentyczny targ na wyspie. Mercadillo de Teror to feeria barw, zapachów i smaków, którego nie sposób pominąć przy planowaniu wycieczki. Obowiązkowym punktem jest spróbowanie słynnego chorizo de Teror – miękkiej paprykowej kiełbasy o unikalnej konsystencji, którą rozsmarowuje się na świeżym pieczywie.
Takie kulinarne doznania to dla wielu turystów ulubione atrakcje Gran Canarii, łączące przyjemność jedzenia z poznawaniem lokalnej kultury.

Puerto de las Nieves – perła północno-zachodniego wybrzeża
Zmieniając krajobraz na surowe, skaliste wybrzeże północnego zachodu, trafiamy do Puerto de las Nieves – jednego z najbardziej urokliwych zakątów na wyspie. To małe rybackie miasteczko, będące częścią Agaete, zachwyca autentyczną, spokojną atmosferą, z dala od masowej turystyki. Jego bielone domy z niebieskimi detalami wspaniale kontrastują z potężnymi klifami i czarną, wulkaniczną plażą, tworząc niezwykle malowniczy krajobraz.
To właśnie stąd roztacza się jeden z najbardziej charakterystycznych widoków na Gran Canarii – na słynny Dedo de Dios, czyli „Palec Boga”. Chociaż ta bazaltowa formacja skalna straciła swój pierwotny kształt w czasie sztormu, nadal dumnie góruje nad miasteczkiem, przypominając o sile żywiołów rzeźbiących te brzegi.


Puerto de las Nieves to także prawdziwa mekka smakoszy. Miasteczko słynie bowiem z doskonałej kuchni opartej na świeżych rybach i owocach morza, serwowanych w restauracjach tuż przy porcie. Na zwieńczenie pysznego posiłku z widokiem na Atlantyk, polecamy spacer Paseo de los Poetas – promenadą łączącą port z naturalnymi basenami, z której podziwiać można monumentalne klify Tamadaba, pionowo opadające do oceanu. To właśnie takie naturalne widoki stanowią najcenniejsze przyrodnicze atrakcje Gran Canarii.

Dodatkowym atutem Puerto de las Nieves jest bliskość zielonej doliny Valle de Agaete, gdzie znajdziecie tropikalną roślinność i… plantację kawy. Wszystko to sprawia, że Puerto de las Nieves to idealne miejsce zarówno na relaks, jak i odkrywanie naturalnego piękna wyspy.
Mirador del Balcon – widok na „Ogon Smoka”
Na Gran Canarii punktów widokowych jest cała masa. Jeśli mielibyśmy jednak wybrać tylko jeden, „obowiązkowy”, to byłby to z pewnością Mirador del Balcon. Miejsce to regularnie pojawia się w zestawieniach prezentujących najciekawsze atrakcje Gran Canarii. Ten spektakularny punkt widokowy leży tuż przy drodze GC-200, nieopodal miejscowości La Aldea de San Nicolas, i oferuje zapierającą dech w piersiach panoramę.

Z Mirador del Balcon podziwiać można postrzępione grzbiety górskie opadające dramatycznie do oceanu, tworząc tzw. „Ogon Smoka”. Te pionowe klify, jedne z najwyższych w Europie, robią efekt „wow” swoją skalą i surowością. Sama konstrukcja punktu widokowego jeszcze bardziej wzmacnia doświadczenie obcowania z potęgą natury. Betonowa platforma wyposażona w szklane barierki przypomina bowiem balkon zawieszony nad oceanem. Daje to poczucie unoszenia się nad bezkresną przestrzenią Atlantyku. Przy dobrej pogodzie panorama rozciąga się szeroko na obie strony, pozwalając w pełni chłonąć dramatyczne linie wybrzeża Gran Canarii, wywołując jednocześnie zachwyt i lekki dreszczyk emocji związany z wysokością.

Dojazd do Mirador del Balcon jest łatwy – bezpłatny parking jest tuż przy punkcie widokowym. Nie potrzeba też żadnego wysiłku, aby do niego dotrzeć. Wystarczy wyskoczyć z samochodu i oddać się podziwianiu widoków. Szczególnie polecamy odwiedzić to miejsce wieczorem, gdy słońce opada nisko i rzuca długie cienie na wulkaniczne klify.
Wydmy Maspalomas – kawałek Sahary na Gran Canarii
Rezerwat przyrody Dunas de Maspalomas to unikatowy ekosystem, który bezsprzecznie zalicza się do najbardziej ikonicznych atrakcji Gran Canarii. Znajdujące się na południowym krańcu wyspy piaszczyste wzgórza zajmują obszar ponad 400 hektarów, tworząc krajobraz przypominający fragment Sahary przeniesiony prosto nad brzeg Oceanu Atlantyckiego. Morze złocistego piasku, fantazyjne grzbiety wydm i niekończący się horyzont sprawiają, że jest się na wyspie, a nie gdzieś na środku afrykańskiej pustyni.
Choć okoliczne miasteczka (Maspalomas i Playa de Ingles) są mocno turystycznymi kurortami, co z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, same wydmy Maspalomas są jednym ze skarbów Gran Canarii, który trzeba zobaczyć.

Jak najlepiej zwiedzić wydmy Maspalomas? Można wybrać się na piechotę z plaży Playa de Ingles lub Maspalomas albo skorzystać z przejażdżki wielbłądem – opcji szczególnie popularnej wśród rodzin z dziećmi. My jednak zdecydowanie polecamy przyjść tu o świcie lub tuż przed zachodem słońca – wówczas wydmy robią największe wrażenie. Gdy niskie promienie światła wydobywają głębie cieni na piaszczystych grzbietach i barwią całą okolicę na ciepłe, pomarańczowe odcienie, krajobraz wygląda jak z bajki.


Tufia – kanaryjskie Santorini
Białe domy przyklejone do skały tuż nad błękitnym oceanem, kwiaty w oknach i leniwa atmosfera małej, autentycznej wioski rybackiej. Ten pocztówkowy krajobraz, przywodzący na myśl greckie Cyklady, znajdziecie w Tufii – uroczej miejscowości na wschodnim wybrzeżu Gran Canarii. To miejsce, w którym czas jakby się zatrzymał kilkadziesiąt lat temu. Idealne dla wszystkich szukających spokoju i prawdziwego ducha tej kanaryjskiej wyspy.


Nazywana „kanaryjskim Santorini”, Tufia jest totalnym przeciwieństwem zatłoczonych kurortów. Ta mikroskopijna osada wciśnięta w klif, gdzie zamiast hoteli znajdziecie autentyczne domy mieszkańców, oferuje lokalny klimat, tradycyjną architekturę i wyjątkowe kadry do zdjęć. U stóp tej malowniczej zabudowy, rozciąga się Playa de Tufia – kameralna zatoka z czarnym, wulkanicznym piaskiem. Dzięki naturalnej osłonie od wiatru, woda jest tu wyjątkowo spokojna i przejrzysta, co sprawia, że jest to jedno z lepszych miejsc do uprawiania snorkelingu i nurkowania na wyspie.


Spacer po Tufii to także możliwość spotkania z historią sięgającą czasów sprzed hiszpańskiego podboju. Tuż obok współczesnych zabudowań znajdują się bowiem pozostałości prehistorycznej osady Guanchów – pierwotnych mieszkańców wyspy. Ich domostwa przetrwały wieki, patrząc na zmieniający się horyzont. To dodatkowy powód, by zajrzeć do Tufii i odkrywać mniej oczywiste atrakcje Gran Canarii.

Barranco de las Vacas – najbardziej fotogeniczny kanion na Gran Canarii
Wśród wszystkich wąwozów i kanionów na Gran Canarii to właśnie Barranco de las Vacas uchodzi za najbardziej fotogeniczny. Ukryty w głębi wyspy, niedaleko miejscowości Aguimes, geologiczny cud natury nazywany bywa „miniaturowym Kanionem Antylopy”. Choć porównanie wydaje nam się nieco przesadzone, Barranco de las Vacas polecamy zobaczyć przy okazji zwiedzania wschodniej części Gran Canarii.

Barranco de las Vacas przyciąga turystów swymi falującymi ścianami o wygładzonych kształtach i ciepłych miedzianych odcieniach. Choć wąwóz jest niewielki, zachwyca swoją strukturą i grą światła, tworząc idealne warunki do zdjęć. W zależności od pory dnia kanion prezentuje się nieco inaczej.
Szczególnie efektownie Barranco de las Vacas wygląda o wschodzie słońca, gdy pierwsze promienie padają na jego ściany i wydobywają z nich ciepłe, intensywne barwy. Poranek to najlepszy moment na odwiedziny tego miejsca również ze względu na liczbę turystów. W godzinach popołudniowych niewielka przestrzeń wewnątrz formacji szybko się zapełnia, co odbiera nieco uroku tej atrakcji.

Dotarcie do Barranco de las Vacas jest łatwe, ale wymaga nieco logistyki. Nie jest to bowiem typowa atrakcja turystyczna z parkingiem i infrastrukturą. Samochód należy zostawić przy jednym z wąskich poboczy przy trasie GC-550, a następnie zejść w dół stromą ścieżką i przejść tunelem pod wiaduktem. Trasa jest krótka i nie wymaga wielkiego wysiłku. Kilka minut spaceru i jesteście na miejscu.
Puerto de Mogan – „mała Wenecja” Wysp Kanaryjskich
Puerto de Mogan, które pojawia się niemal w każdym zestawieniu obejmującym najpopularniejsze atrakcje Gran Canarii, musiało się również znaleźć na naszej liście. Choć miasteczko określane bywa mianem „małej Wenecji” ze względu na kilka kanałów i mostków łączących nabrzeża, w odróżnieniu od prawdziwej Wenecji, jest nowoczesnym kompleksem turystycznym, a nie historycznym miastem. Mimo to, ten starannie zaprojektowany zakątek Gran Canarii pod względem estetycznym jest niemal idealny.
Niska, biała zabudowa z kolorowymi obramowaniami okien obsypana kwiatami bugenwilli, wąskie uliczki i jachty zacumowane w marinie tworzą iście bajkową scenerię. Każdy krok to nowy, piękny kadr do zdjęć.


Miasteczko dzieli się na dwie główne strefy: nowoczesny port jachtowy połączony z niską zabudową apartamentową oraz starszą część mieszkalną pnącą się na zbocze góry. To właśnie ta pierwsza część oferuje najbardziej pocztówkowe kadry z Puerto de Mogan.

Oprócz architektury, Puerto de Mogan zachęca do odwiedzin relaksem na spokojnej, osłoniętej od wiatru plaży, bardzo dobrą ofertą gastronomiczną i jednymi z lepszych zachodów słońca na wyspie.
Planując wizytę w tym miejscu, trzeba jednak mieć na uwadze, iż jest to jedna z najbardziej obleganych lokalizacji na Gran Canarii. W zależności od tolerancji na tłumy, wybór odpowiedniego momentu może mieć kluczowe znaczenie dla komfortu zwiedzania. Jeżeli tak jak my, unikacie tłoku, zaplanujcie wycieczkę do Puerto de Mogan z samego rana. Aby doświadczyć miasteczka w spokojniejszej odsłonie, najlepiej pojawić się na miejscu przed 10 rano, zanim dotrą tu pierwsze autokary i promy z sąsiednich kurortów.

Punta Sardina – latarnia morska Gran Canarii na krańcu świata
Przenosząc się na surowy, północno-zachodni kraniec wyspy, trafiamy do Punta Sardina. To miejsce o zupełnie innym charakterze niż komercyjne kurorty południa. Na pierwszy rzut oka nie ma tu zbyt wiele. Jednak to w tej prostocie kryje się największa siła. Dominują tu pionowe, bazaltowe klify i bezkresny ocean. Szum potężnych fal uderzających o skały całkowicie zastępuje miejski hałas. Takie nieoczywiste atrakcje Gran Canarii pozwalają na całkowite wyciszenie.

Centralnym punktem tego obszaru jest charakterystyczna, czerwono-biała latarnia morska Faro de Sardina. Stoi ona na samym skraju lądu, gdzie symbolicznie kończy się cywilizacja. Punta Sardina to miejsce, w którym ocean roztacza się przed Wami w całej swej okazałości – bez barier, bez tłumów, w absolutnym spokoju. To dobry punkt na zwieńczenie dnia. Jeżeli uda Wam się tu dotrzeć przed zachodem słońca, będziecie mogli obserwować, jak tarcza słoneczna zanurza się w Atlantyku. Przy dobrej widoczności podziwiać również można zarys sylwetki wulkanu Teide na Teneryfie.

Mirador Llanos de La Mimbre – okno na Teide i ocean
Ten punkt widokowy to jeden z lepiej skrywanych sekretów Gran Canarii. Mirador Llanos de La Mimbre zlokalizowany jest w centralnej, górskiej części wyspy, do której rzadko trafiają przypadkowi turyści. Oferuje on fenomenalną panoramę na zachodnie wybrzeże Gran Canarii oraz zapierający dech w piersiach widok na wulkan Teide na sąsiedniej Teneryfie.

To, co wyróżnia ten mirador na tle innych punktów widokowych, to jego otoczenie. Rozległe łąki i lasy sosnowe wokół sprawiają, że atmosfera jest tu wyjątkowo spokojna i kojąca. Nie ma tłumów, dojazd jest stosunkowo łatwy, a samo miejsce daje poczucie, że odkryło się coś naprawdę „swojego”.

Mirador Llanos de La Mimbre najlepiej odwiedzić wczesnym rankiem lub wieczorem. Wówczas warunki widoczności są najlepsze i Teide wyraźnie wyłania się ponad chmurami. Przy odrobinie szczęścia można stać się świadkiem zjawiska „morza chmur” – tego samego, które zachwyca z pobliskiego Pico de las Nieves. Takie niepowtarzalne spektakle natury udowadniają, że najlepsze atrakcje Gran Canarii kryją się często wysoko w górach, z dala od popularnych szlaków turystycznych.
Santa Lucia de Tirajana – biała oaza w sercu kaldery
Na koniec prawdziwa wisienka na torcie. Jedno z naszych absolutnie ukochanych miejsc na Gran Canarii. Ukryta w głębi wyspy, autentyczna i spokojna Santa Lucia de Tirajana. Zobaczycie tu tradycyjną, niską architekturę kanaryjską. Białe domy idealnie komponują się z intensywną zielenią otaczających je gajów oliwnych i rozległych lasów palmowych. Właśnie takie atrakcje Gran Canarii ujmują swoim klimatem i na długo zostają w pamięci.

Najważniejszym punktem miejscowości jest Iglesia de Santa Lucia, której biała kopuła góruje nad okolicą. Znajdujący się przy kościele plac jest miejscem, w którym skupia się życie mieszkańców. To lokalna przestrzeń pozbawiona nachalnych sklepów z pamiątkami czy restauracji nastawionych na przyjezdnych. Wystarczy przejść parę kroków poza plac, by zgubić się w labiryncie wąskich, krętych uliczek. Warto to zrobić, bo niespieszne błądzenie między budynkami jest częścią uroku tego miejsca. Tu zupełnie nie chodzi o szybkie „zaliczanie” atrakcji, lecz o powolne odkrywanie.



Ogromnym atutem Santa Lucia de Tirajana jest jej otoczenie. Miejscowość leży wewnątrz Caldera de Tirajana – gigantycznego amfiteatru skalnego, który oszałamia swoją skalą. Wystarczy wyjść nieco poza zabudowę miasteczka, aby znaleźć się w otwartym krajobrazie, z widokiem na doliny, palmy i tarasy uprawne. Ta okolica ma naprawdę wiele do zaoferowania. Niestety nie zdążyliśmy odkryć wszystkich jej atrakcji. Mamy nadzieję, że kiedyś nadrobimy!

PS. Będąc w Santa Lucia de Tirajana nie możecie pominąć wizyty w lokalnej restauracji. El Apendre de Felix to rodzinna knajpka serwująca proste, acz bardzo smaczne kanaryjskie specjały. Szczególnie polecamy ośmiornicę i domowy serniczek z pistacjami!
Atrakcje Gran Canarii – mapa
Wszystkie powyższe atrakcje Gran Canarii zaznaczyliśmy na mapie, aby ułatwić Wam zwiedzanie. Łapcie i bawcie się dobrze!
Podsumowanie
Gran Canaria to fascynujący „kontynent w miniaturze”, który oferuje znacznie więcej niż słońce i plaże. Niezwykła różnorodność krajobrazów i autentyczna, lokalna kultura sprawiają, że ta wyspa wciąga i zostaje w pamięci na długo. Przedstawione 15 atrakcji – od złocistych wydm Maspalomas po ukryte w sercu gór perełki pokroju Santa Lucia de Tirajana to gotowy plan na odkrycie wielowymiarowego oblicza Gran Canarii. Wybierzecie się w tę podróż?

