Atrakcje Pekinu – Świątynia Lamy + video

Świątynia Lamy (Yonghegong), a inaczej Pałac Harmonii i Pokoju to jedno z ostatnich miejsc, które odwiedziliśmy w Pekinie. Choć nieco znudziły nas już chińskie budynki, które w większości wyglądają podobnie, tutaj było trochę inaczej. W jednym z największych i najważniejszych klasztorów buddyzmu tybetańskiego na świecie i jednocześnie jednym z piękniejszych miejsc kultu w stolicy Chin, panuje bowiem wyjątkowa atmosfera.Czytaj dalej →

Pałac Letni w Pekinie

Pałac Letni to takie pekińskie „Łazienki Królewski”. Skoro jesteśmy jednak w Chinach, a nie w Polsce, wszystko musi być odpowiednio większe i oczywiście w chińskim stylu. Dawne miejsce odpoczynku cesarzy chińskich z dynastii Qing idealnie nadaje się na niedzielny spacer. A nazwa Yiheyuan, która oznacza Ogród Pielęgnowania Harmonii, w jakiś sposób zachęca do relaksu.Czytaj dalej →

Co zobaczyć w Pekinie? Obowiązkowo – Świątynię Nieba

Temple of Heaven, czyli Świątynia Nieba to kolejne „must see” w Pekinie. Kompleks sakralnych budowli taoistycznych (wpisany na listę UNESCO) został wniesiony na początku XV wieku, przez tego samego monarchę co Zakazane Miasto. W jego skład wchodzą trzy główne grupy zabudowań: Pawilon Modlitwy o Urodzaj, czyli główny budynek, pojawiający się często np. na pocztówkach, Cesarskie Sklepienie Nieba oraz Okrągły Ołtarz.Czytaj dalej →

Pekin – najciekawsze miejsca w stolicy Chin

Z nowoczesnego Szanghaju przemieszczamy się do bardziej tradycyjnego Pekinu. Odległość między tymi miastami to sporo 1000 km. Pod uwagę braliśmy, więc dwie opcje: szybką kolej (jedzie ponad 300 km/h) lub samolot. Cenowo wychodzi to podobnie. Zdecydowaliśmy się na lot liniami Hainan Airlines. Do stolicy Chin dotarliśmy już dosyć późno w nocy. Do hotelu po drobnych problemach z komunikacją (niestety na lotnisku nawet w informacji nie mówią po angielsku) dojechaliśmy taksówką.

Czytaj dalej →

Zwiedzamy Szanghaj – spacer po ogrodzie Yuyuan

Szanghaj kojarzony jest przede wszystkim z nowoczesnością. Panorama miasta z Perłą Orientu na głównym planie znana jest na całym świecie. Coraz wyższe drapacze chmur wyrastają tutaj jak grzyby po deszczu. Pośród tych wszystkich lśniących wieżowców znajdziemy jednak miejsce, które choć na chwilę pozwoli nam poczuć atmosferę cesarskich Chin. To miejsce to ogród Yuyuan – naszym zdaniem jedno z najprzyjemniejszych w Szanghaju.Czytaj dalej →

Welcome to China! Witamy w Państwie Środka

„Welcome to China” – takie słowa usłyszeliśmy pierwszego dnia od recepcjonistki w hotelu, zaraz po zobaczeniu naszej miny, gdy poinformowała nas, że w Chinach nie mają dostępu do Facebooka, Instagrama, Twittera, Youtuba itd. Dodatkowo łącząc się z internetem musieliśmy podać swój numer paszportu, co na chwilę odwiodło nas od prób obejścia tego wspaniałego systemu.Wracając, jednak do początku. Jako, że nie zapuszczaliśmy się jeszcze tak bardzo na wschód, w końcu przyszła pora;) W Chinach spędziliśmy tylko (albo aż) 10 dni. Mało, żeby zobaczyć czy poznać tak ogromny kraj. W zasadzie zwiedziliśmy tylko jego malutki skrawek. Jakby nie było to jeżeli chodzi o naszą cierpliwość to 10 dni to całkiem sporo. Na początek w sam raz;)Podróż była długa. Po przesiadce w Amsterdamie i kolejnych 9 godzinach lotu, lądujemy w Szanghaju. „Gubimy” po drodze 7 godzin, co skutkuje odczuwalnym jet lagiem przez następne 2-3 dni.Czytaj dalej →