Boracay vol. 2

luho

Umówmy się, Boracay to nie jest miejsce, do którego przybywa się po ekstremalne wrażenia. Tu się przyjeżdża po relaks na plaży, drink pod palemką i napychanie owocami morza. Ok, można jeszcze skorzystać z jakiejś wycieczki typu „island hopping” (chociaż jak spojrzycie na mapę to tam wysp nie ma, raczej większe skały), jakiś snorkeling albo paddleboarding. Boracay ma nieco ponad 10 km2, a jego najwyższe wzniesienie Mount Luho – 100 m n.pm.m. ciężko nawet górką nazwać. Więc zasadniczo jedyne pytanie, jakie zadajesz sobie po śniadaniu, to która plaża dziś? Było już o nich w poprzednim wpisie, pora na kolejne. Czytaj dalej →

Bye Bye 2016 – podróżniczy skrót

2016 był całkiem owocny, jeżeli chodzi o podróże. Odwiedziliśmy Hiszpanię, Malezję, Tajlandię, Włochy, Japonię, Grecję, Norwegię, Gruzję, Koreę Południową, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Filipiny… i to nie jest nasze ostatnie słowo, bo jak wiecie, obecnie jesteśmy w Meksyku :) A tak to wszystko wyglądało w dużym skrócie: Czytaj dalej →

Raj? Boracay

filipino

Komercha, turyści, imprezy na plaży i dmuchane pelikany? Zgadza się. Słońce, dobre hotele, pyszne owoce morza, błękitna woda, puste zatoczki i sielski klimat? Tak, to wszystko jest na tej niewielkiej filipińskiej wyspie. Jeżeli marzy Wam się totalny relaks w środku zimy, to na Boracayu znajdziecie swój raj. My znaleźliśmy. Czytaj dalej →

Lago di Braies

braies9

Kojarzycie tą fotkę? Jeżeli macie Instagrama, to pewnie tak. Bo ta miejscówka to prawdziwy hit w ostatnim czasie. Jezioro to z pewnością nie jest największe we Włoszech, pewnie też nie najgłębsze, ale wywołuje same ochy i achy. No cóż nam pozostało? Postanowiliśmy sprawdzić czy słusznie.  Czytaj dalej →