Droga do Hany na Maui. Czy to najpiękniejsza trasa świata?

Choć pobyt na Hawajach to już tylko wspomnienie, to chętnie wracamy do niego pamięcią. Jak wiecie Oahu, o której już trochę pisaliśmy, to nie jedyna odwiedzona przez nas wyspa. Drugą, znacznie spokojniejszą i nie mniej zachwycającą była Maui. Jedną z często opisywanych atrakcji na wyspie jest droga do Hany – niezwykle malownicza i kręta. Droga często zaliczana do grona najpiękniejszych tras świata i wcale się temu nie dziwimy!

Droga z Oahu na Maui

Zanim jednak mogliśmy się wybrać na przejażdżkę tą malowniczą drogą, musieliśmy się jakoś na Maui dostać. Wybraliśmy lot Island Air. Nie był on długi, bo trwał ok. 35 min, ale dostarczał wielu wrażeń. Głównie ze względu na dość silny wiatr, ale też piękne widoki. Drugą rzeczą, która umożliwiła nam przejażdżkę było oczywiście wypożyczenie auta, co uczyniliśmy od razu po przylocie. O ile na Oahu da się przemieszczać transportem publicznym, na Maui jest z tym znacznie trudniej.

Droga do Hany – pierwsze wrażenia i trochę informacji

Atrakcja ta stała się naszym celem pierwszego dnia pobytu na wyspie. Trzeba powiedzieć, że nie łatwym zadaniem jest pokazać jej piękno w pełnej krasie. Być może uda nam się zmontować (kiedyś 😉 ) jakiś filmik, wtedy będzie lepiej widać o co w tym wszystkim chodziło. 🙂

droga do Hany

Tymczasem musicie uwierzyć na słowo i wyobrazić sobie: szosę długości 84 km, na której jest 617 (!) zakrętów i 59 (w większości jednokierunkowych) kamiennych mostków (zbudowanych w 1910 roku). Do tego dodajcie jeszcze las deszczowy, wodospady i poszarpane wybrzeże lawowe. I macie drogę do Hany vel. Hana Highway vel. Drogę 36 łączącą miejscowości Kahului i Hana. 🙂 Jeżeli nie zatrzymacie się na żadne zdjęcia i zwiedzanie to pokonanie tej trasy powinno zająć Wam mniej więcej 2,5 do 3 godzin!

„Nasza” droga do Hany

W lesie deszczowym oczywiście padał deszcz, na przemian ze słońcem. Roślinność była tak bujna, że czuliśmy się jak w jednym ogromny ogrodzie botanicznym. A najpiękniejsze były chyba eukaliptusy tęczowe – potężne drzewa, które wyglądały jakby je ktoś pomalował różnymi kolorami farby. Tak to zdecydowanie jedno z miejsc na Maui, których przegapić nie można!

wodospad droga do Hany

Po drodze trzeba być czujnym, żeby nie ominąć różnych atrakcji. Jedną z nich jest np. wodospad Waikamoi. Można też być nadgorliwym tak jak my i skręcić na tzw. Nature Trail, z nadzieją zobaczenia wodospadu. Po czym po zejściu, zobaczyć tabliczkę „no access to waterfall”. Rychło w czas. Zdążyliśmy już przejść dość długą ścieżkę przez las deszczowy w błocie (padał deszcz przecież) i dojść na szczyt wodospadu (z którego niewiele widać) w nieodpowiednim obuwiu.

Maui Hawaje

road to hana

Po wszystkim okazało się, że wodospad widać po prostu od ulicy. 😀

wodospad Hawaje

Po drodze zatrzymywaliśmy się jeszcze wiele razy, a pokonanie całej trasy i powrót do hotelu zajęło nam cały dzień.

eukaliptusy tęczowe Maui

Najbardziej podobało nam się prawie na samym końcu drogi (do Hany ostatecznie nie dojechaliśmy), w Waianapanapa State Park.

plaża Maui Hawaje

Waianapanapa State Park

punkt widokowy Road to Hana

Tutaj lawowe wybrzeże prezentuje się niezwykle okazale. Podziwiać można czarne strome klify, wystające z morza skały i magmowe jaskinie. Jest też plaża – Black Sand Beach – oczywiście z czarnym piaskiem.

plaża z czarnym piaskiem

jaskinia Hana Road

Road to Hana

wybrzeże plaża z czarnym piaskiem

Hana Highway

Waianapanapa

Droga do Hany albo Hana Highway jest bez wątpienia jedną z największych atrakcji na Hawajach. Nie ma książkowego przewodnika, który nie wspominałby, a co częstsze, opisywałby na kilku stronach podróż tą drogą na wschód wyspy Maui. Wcale się temu nie dziwimy bowiem przejażdżka ta dostarczyła nam niespotykanych wrażeń.

Hana Highway czarna plaża

czarna plaża Road to Hana

bujna roślinność Maui Hawaje

Road to Hana

Hana Highway

Droga do Hana Maui Hawaje

Niebawem więcej Maui.

3 komentarze

  1. witajcie,jak długo w sumie byliscie na Hawajach? jak czasowo podzieliliście pobyt pomiędzy obie wyspy? zdjęcia zachwycające,pełna egzotyka,uwielbiam takie klimaty! pozdrawiam ciepło!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.