Piran: słoweńska perła Adriatyku! Informacje praktyczne i co zobaczyć

Na wąskim cyplu wcinającym się w błękitne wody Adriatyku leży jedna z najpiękniejszych miejscowości na Istrii. Przez wieki należała do Włoch, dziś jednak znajduje się w granicach Słowenii. Piran, bo o nim mowa, to miejsce, które co roku przyciąga turystów z całego świata. Trafiliśmy tutaj i my. Choć nie było to tak łatwe jak się wydaje. Chcieliśmy tu zajrzeć już podczas naszej ostatniej wizyty w tym kraju, gdy zwiedzaliśmy m.in. Jezioro Bled i Lublanę. Nie udało się i ten „niedokończony biznes” spowodował, że pojawiliśmy się w Słowenii ponownie. Sprawdźcie, dlaczego Piran był tak wysoko na naszej liście „to do”! 

Piran Słowenia

Piran – położenie i dojazd

Piran leży w malowniczej krainie zwanej Przymorzem (Primorska). W każdym przewodniku przeczytacie, że region ten jest jednym z najładniejszych w Słowenii i… faktycznie nie będzie to fałsz. Nie dajcie się jednak zwieść nazwie – wszak region ten obejmuje nie tylko leżące nad Adriatykiem miasteczka, ale również górzyste ziemie wzdłuż Włoch (np. malowniczą miejscowość Kanal) aż po granicę z Austrią. Prawdziwym stwierdzeniem jest zatem to, że na Przymorzu posmakować można różnorodnych atrakcji – od raftingu, przez eksplorację jaskiń, a skończywszy na opalaniu się na jednej z plaż. 

Słoweńskie wybrzeże, wciśnięte pomiędzy Włochy i Chorwację, jest wyjątkowo ciekawe. Choć ma tylko 46,6 kilometra, to wystarczy to na posiadanie prawdziwej perły Adriatyku jaką jest Piran. Dojazd tam nie należy do szczególnie trudnych. Od stolicy kraju, Lublany, gdzie znajduje się lotnisko, dzieli je ok. 120 kilometrów (autobusem około 2 i pół godziny). Dystans, jaki pokonaliśmy z Wenecji to około 200 kilometrów. 

Słowenia atrakcje

Piran na przestrzeni wieków

Piran, a właściwie Pirano – bo tak nazywało się to miasto pod panującymi tutaj od XIII wieku Wenecjanami, poszczycić się może całkiem ciekawą historią. Szczególnie tą współczesną.

Ufortyfikowane miasto z potężnymi murami oddzielającymi półwysep od reszty lądu aż do końca XVIII wieku wchodziło w skład Republiki Weneckiej (z tego okresu pochodzi większość zabudowy). To wtedy Piran zyskał przydomek „Wenecji w miniaturze”.

Potem przechodziło z rąk do rąk, mając nawet epizod francuski, kiedy to sam Napoleon włączył Piran w skład Prowincji Iliryjskich. Niedługo potem miasto wcielono do cesarstwa austriackiego.

Status quo trwał do zakończenia I wojny światowej, kiedy to Piran został zajęty przez Włochów. Sytuacja ta była totalnie nie w smak nowo powstałemu państwu – Jugosławii. Dlatego też w końcowej fazie II wojny światowej armia (partyzanci Tity) tego kraju wkroczyła do Wenecji Julijskiej i na półwysep Istria – a więc i do Piranu. W wyniku traktatu pokojowego z Włochami powstało Wolne Terytorium Triestu, a w nim Piran (w strefie B administrowanej przez Jugosławię). Pomimo tego, że w tamtym czasie w miasteczku w większości żyła ludność włoska, państwo jugosłowiańskie stopniowo zaanektowało całą strefę B (a Włosi strefę A). W 1991 Słowenia wraz z Chorwacją odłączyła się od Jugosławii, a Piran stał się częścią nowego państwa. Dziś najczęściej używanymi językami przez miejscowych są słoweński i włoski.

Słowenia co warto zobaczyć

Piran informacje praktyczne

Noclegi, czyli gdzie spać?

Hoteli i apartamentów w Piranie nie ma jakoś przesadnie dużo. Wszak półwysep jest długi na około 600 metrów, a u nasady ma tylko 300 metrów szerokości. Ile obiektów noclegowych można tam upchnąć? 

Podczas naszej podróży z Rovinj do Wenecji zatrzymaliśmy się na jeden dzień w Piranie. Obiekt noclegowy, na który się zdecydowaliśmy nazywał się Piranika. Zlokalizowany był „rzut beretem” od największych atrakcji miasta. Zaraz obok naszego hotelu znajdziecie popularną restaurację, nieco dalej jest kilka kafeterii i supermarket.

Inne obiekty, które braliśmy pod uwagę przed wyjazdem to apartamenty: San Rocco i Vacation Station.

Piran

Gdzie zaparkować samochód?

Jeszcze przed przyjazdem do Piranu wiedzieliśmy, że z parkingami będzie tutaj ciężko. Dostaliśmy od naszego hotelu chyba ze 3 wiadomości, że w ścisłym centrum parkować można tylko przez 15 minut, a potem z przyjemnością zajmą się naszym samochodem odpowiednie służby mundurowe (w Słowenii chyba szybko działają). 

Po objechaniu kilku parkingów poza Starym Miastem, szybko zorientowaliśmy się, że ceny za godzinę są stałe i koniec końców zostawiliśmy nasze auto tam, gdzie polecali nam w hotelu – Garage Arze. Jeden dzień (od 11 godzin) kosztuje tutaj 12 EUR lub 1,20 EUR/godzina (do 11 godzin). 

Słowenia Piran

Co trzeba zobaczyć w Piranie

Nasza wizyta w Piranie przypadła na końcówkę szczytu sezonu, czyli na samym początku września. Musimy stwierdzić, że miasteczko nie jest zadeptane przez turystów. A spodziewaliśmy się, że w tym najdalej na zachód wysuniętym krańcu Słowenii, sytuacja będzie bardzo podobna do tej, która spotkała nas w Dubrowniku. Z dużym spokojem pospacerować można wąskimi uliczkami, zachwycić się przepięknym placem z okalającymi go kolorowymi domami czy wejść na wzniesiony na skale okazały kościół ze strzelistą dzwonnicą. Oto najciekawsze miejsca, którymi chlubi się Piran.

Słowenia wakacje

Tartinjev Trg

Najpopularniejsze miejsce w Piranie nazwane jest na cześć wybitnego włoskiego kompozytora i skrzypka – Giuseppe Tartiniego. Plac ten jest bardzo fotogeniczny. Oprócz pomnika słynnego muzyka, zachwycają tutaj kamienice w pastelowych kolorach z kościołem św. Jerzego i dzwonnicą w tle.

Piran

Plac Tartiniego (Tartinjev Trg) obecnego kształtu nabrał dopiero w 1894 roku, gdy zasypano część portu rybackiego. Spacerując po placu, pośród znajdujących się nań mnóstwa knajpek i restauracji, warto zwrócić uwagę na wspomniane wcześniej budynki przy nim stojące. Z łatwością dostrzeżecie okiennice w stylu weneckim (szczególnie „Wenecjanka” z XV wieku, wzniesiona po północnej stronie placu).

Z placu warto wybrać się w kierunku morza (w przeciwnym kierunku aniżeli kościół św. Jerzego). Z cypla przy porcie rozkoszować się można przyjemną panoramą Piranu. 

Piran Słowenia

Mury miejskie

Około 400 metrów od Placu Tartiniego, na dość stromych wzgórzach, wzniesiono mury miejskie niegdyś oddzielające półwysep od reszty świata. Pierwsze umocnienia zbudowano już w VII wieku. To, co możemy zwiedzać dziś to fortyfikacje z przełomu XV i XVI wieku.

Piran

Według mnie nie ma lepszego widoku na Piran. Mury miejskie z basztami są dobrze utrzymane i można je swobodnie zwiedzać. Gwarantują wręcz niesamowitą panoramę miasta, szczególnie przy zachodzie słońca lub zaraz po otwarciu.

Najłatwiej dostać się tutaj z Placu Tartiniego (około 400 metrów) lub, jeżeli przyjeżdżacie do Piranu tylko na chwilę, ze wspomnianego wcześniej parkingu Garage Arze (około 250 metrów). Wejście na mury miejskie kosztuje 2 EUR.

Piran atrakcje

Kościół św. Jerzego i dzwonnica

Barokowy kościół przebudowany w końcówce XVI wieku jest jednym z najbardziej znanych obiektów w Piranie. Stoi na niewielkim wzgórzu w skutek czego z tarasu przed świątynią rozpościera się urokliwy widok. Stojąc przed kościołem św. Jerzego zrozumieliśmy wyjątkowość położenia Piranu. Patrząc w lewo dostrzec można włoskie wybrzeże i miasto Triest, w prawo – Chorwację. Ponoć przy dobrej przejrzystości powietrza widać nawet Alpy.

Słowenia Piran

Warto również wspiąć się na mającą 47 metrów wysokości dzwonnicę. Jest to doskonały punkt widokowy! Z galeryjki z kamienną balustradą podziwiać można kapitalne krajobrazy. Żeby zobaczyć je na własne oczy, będziecie musieli pokonać około 150 drewnianych stopni. 

Wejście na dzwonnicę to koszt 2 EUR. Planując wizytę tutaj sprawdźcie godziny otwarcia (inne w zależności od miesiąca).

Piran Słowenia

Kościół Matki Boskiej od Zdrowia i latarnia

Być może sama budowla nie jest zbyt zachwycająca. Warto jednak się tutaj pojawić ze względu na położenie. Na samym końcu półwyspu stoi zespół dwóch obiektów: kościół Matki Boskiej od Zdrowia i niewielka latarnia. Budowla wzniesiona w XIII wieku, a następnie przebudowana w XVIII wieku, swoją nazwę otrzymała po koszmarnej epidemii, jaka panowała w Piranie.

Jej umiejscowienie sprawia, że jest świetnym miejscem na rozpoczęcie i zakończenie zwiedzania Piranu. Najlepszą drogą, żeby tu dotrzeć jest promenada Piranu, która jest bardzo urokliwa.

Słowenia wakacje

Nader wszystko polecam powłóczyć się wąskimi uliczkami Piranu. Praktycznie za każdym rogiem czai się coś na czym można zawiesić oko.

Słowenia co warto zobaczyć

Jeżeli planujecie podróż do Piranu lub np. nad Jezioro Bled to polecamy również zajrzeć do innych okolicznych miast. Podczas tej wycieczki odwiedziliśmy również chorwackie Rovinj i Wenecję. Może być to ciekawe uzupełnienie waszych wakacyjnych planów!

*****

Zapisz się do naszego newslettera, żeby nie ominęły Cie żadne nowości!

Co jeszcze warto zobaczyć:

1 Komentarz

  1. Planuję wakacje w Chorwacji w następnym roku. Po przeczytaniu tego wpisu już wiem, że muszę zajechać do Piranu!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.