Sokolica: spacer w Pieninach (+ mapa szlaków). Co zobaczyć?

W jeden z pięknych, słonecznych weekendów wybraliśmy się w polskie góry. Celem naszej niedzielnej wycieczki były Pieniny, a dokładniej – Sokolica. Oczywiście szliśmy tam, żeby zobaczyć jeden z najpiękniejszych widoków w Polsce, ale chcieliśmy również po prostu przejść się górskim szlakiem i spędzić miło czas. Jak wyszło? Sprawdźcie!

Szlak na Sokolicę

Gdy już byliśmy zdecydowani, że naszym celem będzie Sokolica, to łatwiej było również zaplanować miejsce startu naszego spaceru. Postanowiliśmy, że rozpoczniemy z Krościenka nad Dunajcem. Dowiedzieliśmy się bowiem, że stamtąd droga na zaplanowany przez nas szczyt będzie najłatwiejsza.

Po dojechaniu na miejsce zostawiliśmy samochód na jednym z płatnych parkingów (choć jak się później okazało nie trzeba było płacić bo jest bezpłatna miejscówka na końcu ulicy Świętej Kingi) i ruszamy w górę. Od miejscowego dowiedzieliśmy się, że najprzyjemniejsza trasa to szlakiem żółtym do punktu Bajków Gronik (inna nazwa to Bajków Groń), a potem szlakiem niebieskim przez Białe Skały (faktycznie idzie się po szczycie, gdzie skały są białe), a następnie Czerteź (Czertezik) i przełęcz Sosnów na Sokolicę. Po zachwyceniu się widokami, zeszliśmy w dół szlakiem zielonym, wzdłuż Dunajca, z powrotem do Krościenka. Trasa, która jest dość łatwa i w bardziej wymagających miejscach jest zabezpieczona. Jej pokonanie powinno trwać w sumie około 4 godzin. Trudno raczej byłoby zrobić to krócej, no chyba, że ktoś chce biegać po górach, a nie delektować się widokami. 🙂

Poniżej znajdziecie mapę szlaków w Pieninach. (mapa w większej jakości).

Pieniny Mapa Szlaków

Sokolica w Pieninach. Spacer z urzekającymi krajobrazami

Pierwszy etap trasy (Krościenko – Bajków Gronik (714 m)) to właściwie lekko stroma droga przez las. Idziecie się rozjeżdżoną (przez służby Pienińskiego Parku Narodowego) szosą. Od czasu do czasu ścieżka wychodzi na polany niemniej jednak nie ma za bardzo co dokumentować. Pozostaje obserwowanie otaczającego lasu.

Pieniński Park Narodowy

sokolica szlak

Po skręceniu w lewo na szlak niebieski w kierunku Czertezika (772 m), zaczyna się robić naprawdę ciekawie. Szlak wspina się w górę, żeby za chwilę mocno schodzić w dół. I tak kilka razy. Tak jak wspomniałem, jeden ze szczytów nazywany jest Białymi Skałami (749 m). Faktycznie pokrywające wzniesienie kamienie mają jasny odcień, a w pobliżu tego miejsca po raz pierwszy na tym szlaku zobaczyć można było cel naszej wędrówki. Sokolica już blisko!

szlak na Sokolicę

Jednocześnie powoli zbliżamy się do przełomu Dunajca, a z miejsc gdzie widoków nie zasłaniają drzewa obserwować można pienińskie krajobrazy.

pieniny

Przed samym stromym podejściem pod Sokolicę jest długie zejście na dół przez przełęcz Sosnów (665 m). U podnóża szczytu droga się rozwidla: w lewo można wracać szlakiem zielonym do Krościenka (tą drogą będziemy wracać) i prosto 747 metrów wierzchołek.

Wejście na Sokolicę jest płatne. Przed serpentynami na czubek jest budka, w której trzeba dać Panu 5 PLN (opłata obowiązują ponoć od 20 kwietnia do 31 października). Idąc tam weźcie ze sobą zatem dużo wody oraz najwyższy nominał monety. 🙂

sosna karłowata

Sokolica i sosna karłowata. Klasyk z Pienin

Sokolica to szczyt zbudowany z odpornych na erozję wapieni, z jednej strony porośnięty jest przez gęsty las, a z drugiej skalne ściany opadają stromo w ponad 300-metrową przepaść do przełomu Dunajca. Skąd wzięła się nazwa tego wierzchołka? Niegdyś gniazdowały na nim sokoły.

Rosnąca na szczycie Sokolicy sosna reliktowa, będąca najczęściej fotografowanym drzewem w Polsce, jest jedną z wielu pozostałości dawnych lasów porastających Pieniny w okresie ostatniego zlodowacenia. Niewielkie, fantazyjnie powykręcane drzewa są niewątpliwym symbolem pienińskich krajobrazów. Zdumiewający jest nie tylko ich kształt i czasem miejsce, w którym rosną, ale również wiek. Najstarsze rosnące na grani mają ponad 500 lat!

pieniny dunajec

sokolica

Sokolica- wrażenia na szczycie

Szlak na Sokolicę jest obok wędrówki na Trzy Korony najczęściej uczęszczaną trasą. Nie oznacza to jednak, że w środku lata, w weekend było tłoczno. Wręcz odwrotnie! Przez większość czasu wędrowaliśmy w samotności. Dopiero na szczycie pojawił się lekki ścisk, ale to głównie dlatego, że jest tam mało miejsca i już kilka osób wystarczy, aby było tłoczno. Wycieczka jednak dość szybko się rozeszła i mieliśmy te wspaniałe widoki tylko dla siebie.

Ze sterczącego szczytu Sokolicy, który jest ogrodzony i lepiej nie wychylać się poza barierki, jest świetnym punktem widokowym na przełom Dunajca, piękne krajobrazy Pienińskiego Parku Narodowego i okoliczne miejscowości. Stojąc na górze dostrzec można flisaków transportujących turystów po Dunajcu. 🙂 Wysiłek zdecydowanie się opłacił. Krajobrazy rzeczywiście urzekają, nic dziwnego, że zaliczane są do najpiękniejszych w naszym kraju.

dunajec pieniny

sokolica szlak

Schodzimy w dół zielonym szlakiem (można także zejście do Szczawnicy szlakiem niebieskim), który schodzi dość stromo w dół do doliny Dunajca. Następnie pozostaje nam spacer jego brzegiem szutrową, a potem asfaltową drogą do centrum Krościenka.

Trochę zgłodnieliśmy, więc dzień kończymy w Szczawnicy, gdzie znajdujemy fajne miejsce na obiad za niewielkie pieniądze. Jeżeli zawitacie w te strony to polecamy zjeść w Schronisku PTTK Orlica. Smaczna, domowa szama i przede wszystkim piękne widoki wokół.

pieniny krościenko

Wędrówka tą trasą była świetnym sposobem na spędzenie wolnego czasu, a Pieniny zbyt mocno nas nie zmęczyły (w przeciwieństwie do szlaku do Doliny Pięciu Stawów Polskich). Szlaki, którymi spacerowaliśmy nie były zbyt wymagające i prawie każdy może sobie pozwolić na podziwianie malowniczych krajobrazów ze szczytu Sokolicy! Żałujemy tylko, że nie mieliśmy już czasu na kolejne wędrówki, a weekend tak szybko się skończył. Musimy wrócić, bo jest jeszcze wiele szlaków, które warto w Pieninach pokonać!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *