Dlaczego warto zobaczyć Kadyks?

Kolejny dzień naszego pobytu w Andaluzji postanowiliśmy spędzić w Kadyksie. Najstarsze miasto w Hiszpanii jest nieco niedoceniane przez turystów. Trochę szkoda, bo ma ono całkiem sporo do zaoferowania. Przede wszystkim jest bardzo ciekawie położone – na półwyspie otoczonym zewsząd wodą. Aby tu dotrzeć trzeba przejechać jedyny most, który został zbudowany dopiero w 1969 roku.

Z Kadyksem wiążę się jedna, trochę smutna historia. Mianowicie, gdy przebyliśmy około 100 km z Algeciras, przejechaliśmy wspomniany most, w końcu udało nam się zaparkować samochód, z radością wyjmujemy aparat… by po chwili go schować. Niestety zapomnieliśmy karty pamięci. Tak, więc wszystkie zdjęcia z tego miejsca wykonane zostały GoPro.

Kończąc jednak ze smutnymi rzeczami, a wracając do miasta ze złotą kopułą, która należy do słynnej katedry Catedral Nueva, warto wspomnieć o tym co najważniejsze, czyli że spędziliśmy tu bardzo miło czas 😉

Podziwialiśmy zabytki.


Włóczyliśmy się gęstą siecią wąskich uliczek starówki, niejednokrotnie tracąc w nich orientację.

Dotarliśmy na niewielki ufortyfikowany cypelek, Castillo de San Sebastian, który był pewnym rozczarowaniem. Za to obok była plaża.

Playa de la Caleta była planem zdjęciowym kilku znanych filmów w tym „Śmierć nadejdzie jutro” z Piercem Brosnanem, a dla nas świetnym miejscem na odpoczynek i orzeźwiającą kąpiel:)

Po dalszym zwiedzaniu miasta…

…dotarliśmy na znacznie większą, ciągnącą się kilometrami plażę Playa de la Victoria i zobaczyliśmy największe fale ever 😉 Prawie zalały i tak bardzo szeroką plażę.


I na tym w zasadzie kończymy przygodę z Costa de la Luz. I… jedziemy w górę 😉

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.