Paracas, Peru

Po krótkim pobycie w Arequipie udajemy się na północ, do Paracas. Wybraliśmy nocną podróż autobusem, która trwała około 12 godzin i dostarczyła nam szczególnych wrażeń. Mianowicie: większa część drogi przebiegała przez góry, więc wyobraźcie sobie sytuacje: środek nocy, przysypiacie, wyglądacie przez okno, a tu przez dobre kilka godzin autobus przemierza górskie serpentyny. Przyznam, że ciężko było mi tym razem zasnąć, a za każdym razem gdy spoglądałam przez okno nie wierzyłam w to co widzę. W końcu jednak udało mi się zasnąć i rano perspektywa już była zupełnie inna. Żadnych gór, zupełnie płasko! 😉 Zaraz po przyjeździe ruszamy „na miasto”.Czytaj dalej →

Arequipa

Z Machu Picchu zmierzamy nocnym autobusem do miasta Arequipa. Drugie co do wielkości, ultra-religijne miasto na południu Peru leży na wysokości 2300 metrów nad poziomem morza. Nie czujemy tej wysokości dopóki kolejnym nocnym autobusem z tej wysokości nie zjedziemy… Dlaczego ultra-religijne? Trafiamy w mieście na święto religijne (płaczące kobiety, o gołych stopach, niosące wielki krzyż, idące po obrazach religijnych usypanych z kolorowego piasku, robią wrażenie deko religijnego) a w taksówce na informację o tym, iż jesteśmy Polakami przytaczają wszyscy swoje ubóstwienie dla Jana Pawła II, który ponoć kiedyś tu był. Przyjeżdżamy rano, udaje nam się dostac do hotelu (swoją drogą dla nas najlepszy hotel w Peru http://www.posadaelcastillo.com/), jemy śniadanko i ruszamy na miasto.Czytaj dalej →

Zaginione Miasto Inków, Machu Picchu. Jak dotrzeć, co zobaczyć

Machu Picchu, czyli zaginione miasto Inków. Prawdopodobnie pierwsza rzecz jaka przychodzi do głowy kiedy myślimy o Peru. Miejsce, gdzie wszyscy odwiedzający ten piękny kraj prędzej czy później docierają. My również lecąc do Peru wiedzieliśmy, że musimy tu się znaleźć. Mieliśmy na temat tego miejsca jakieś wyobrażenia, jednak niezwykle miło było je skonfrontować z rzeczywistością 🙂 Czytaj dalej →

Ollantaytambo, Peru

Sposobów na dotarcie do Machu Picchu jest kilka. My wybraliśmy drogę prowadzącą przez Ollantaytambo, gdzie w ciągu 2 godzin dojechaliśmy autobusem z Cuzco (Cruz del Sur za 20 soli), można też dojechać taniej, collectivo w ciągu 1,5 h za 10 soli. Następnie skorzystaliśmy z najwygodniejszej opcji, czyli podróży pociągiem do Aguas Calientes.Czytaj dalej →

Cuzco – Incas place to be :)

Podczas naszej wycieczki po Peru spędzamy jeszcze trochę czasu w dawnej stolicy Imperium Inków – historycznego państwa w zachodnich rejonach Ameryki Południowej. Inkowie jednak skończyli się około XVI wieku po pokojowej misji Hiszpańskiej. Piękne miasto jednak pozostało i teraz kusi turystów, aby je odwiedzali i Peruwiańczyków, aby tu przyjeżdżali a następnie ściągali kasę z gringo 🙂 Same miasto a raczej jego centrum nie jest duże, można znaleźć tutaj wiele niedrogich hosteli i restauracji – trzeba jednak pamiętać o obowiązku targowania się! Jest bezpiecznie i turystycznie.
Ciekawostka ze świata Inków: było to takie wypasione Imperium, iż mieli drogi prawie tak dobre jak mają Polacy 5 wieków później. Dlaczego? Posłańcowi, który miał dostarczyc wiadomośc z Cuzco do Quito (ok. 2800 km górami i dolinami) potrzebował około 6 dni – Sztafeta chasquis. Jest to zbliżony lub lepszy wynik do Poczty Polskiej 🙂

During our trip to Peru we spend a little more time in the former capital of the Inca Empire – the historical state in the western regions of South America. The Incas, however, finished their career around the 16th century when the Spanish came with their peacful mission. Beautiful city, however, remained and now attracts tourists to visit it and Peruvians that came here to pull some money from gringos pockets 🙂 The city or rather its center is not that big, you can find here many inexpensive hostels and restaurants – but you must remember to always bargain! It is safe and full of tourists.
Interesting fact from the world of the Incas: it was such a swanky Empire that had the road almost as good as the Poles have five centuries later. Why? Messenger, which had to deliver a message from Cuzco to Quito (approx. 2800 km in mountains and valleys) need for that about 6 days – Chasquis. It is a similar or better result for the Polish Post today 🙂Czytaj dalej →