Wykończenie mieszkania w Warszawie – Deer Design opinia

Jak ten czas szybko leci! Niedługo minie rok (!) odkąd mieszkamy w naszym nowym M, a wydaje się jakbyśmy nie dalej jak wczoraj stali przed poważnymi dylematami remontowymi. Nie codziennie przecież odbiera się nowe mieszkanie od dewelopera, które trzeba od podstaw urządzić. Często jest to jedna z bardziej stresujących sytuacji życiowych – tak przynajmniej słyszeliśmy. Nam udało się oszczędzić sporo nerwów i wykończyć mieszkanie, nie wykańczając przy okazji siebie. Wszystko dzięki jednej, ważnej decyzji… A było nią zwrócenie się do Deer Design. Jak wyszło? Sprawdźcie.

Wykańczanie nowego lokum to bardzo przyjemna sprawa, zwłaszcza, gdy… jest już po wszystkim. Odbiór mieszkania od dewelopera, znalezienie odpowiedniej ekipy remontowej, projekt, nadzór, wybór i zakup materiałów… To wszystko pochłania masę czasu i obarczone jest sporym ryzykiem niepowodzenia, jeżeli w temacie jesteśmy zieloni. Na szczęście istnieją firmy, które mogą nam w tym wszystkim pomóc, dzięki czemu zaoszczędzimy czas i niepotrzebne nerwy. My, po dłuższym poszukiwaniu ekipy, braku wolnych terminów i innych problemach, trafiliśmy na jedną z nich. Kiedy znajoma poleciła nam Deer Design – firmę zajmującą się projektowaniem i wykańczaniem mieszkań „pod klucz”, martwiliśmy się nieco, że taka usługa może przekroczyć nasze możliwości finansowe.

Okazało się jednak, że Deer Design w swojej ofercie ma programy wnętrz na każdą kieszeń, nawet tę mniej zasobną. Wszystko zostało skrupulatnie wyszczególnione i podpisując umowę dokładnie wiedzieliśmy, ile zapłacimy na koniec oraz mieliśmy pewność, że ta cena się nie zmieni. Było to dla nas bardzo komfortowe, gdyż uniknęliśmy nieprzewidzianych wydatków i mogliśmy odkładać środki na kolejne podróże. 🙂

Deer Design – remont naszego mieszkania

Jak w praktyce wyglądała nasza współpraca z Deer Design? Wszystko zaczęło się od spotkania w showroomie przy ul. Twardej 64 w Warszawie. Mieliśmy wówczas okazję zapoznać się dokładniej z ofertą, dostępnymi programami wykończenia mieszkania oraz omówić nasze oczekiwania i budżet.

Mogliśmy także obejrzeć na żywo materiały, które mogłyby być zastosowane w naszym M. Już wtedy przypadła nam do gustu ta selekcja i zgodnie stwierdziliśmy, że z pewnością znajdziemy w ofercie coś dla siebie. Podczas spotkania padły też pierwsze pomysły odnośnie projektu mieszkania i tego, co można by było ciekawego w nim zrobić. Wyszliśmy z poczuciem, że trafiliśmy w dobre ręce. Jak się później okazało – nie pomyliliśmy się wcale. 

Decyzja zapadła – to jest to. Podpisujemy umowę. Co, oprócz pięknych materiałów i profesjonalnego podejścia do klienta, nas przekonało? Kilka rzeczy! Przede wszystkim: kompleksowość usługi – od odbioru mieszkania od dewelopera, poprzez projekt, zamawianie i dostarczenie materiałów, prace budowlane i ich nadzór. Dzięki temu ograniczyliśmy nasze zmartwienia remontowe do minimum i zaoszczędziliśmy mnóstwo czasu. Dużym atutem był też gwarantowany termin prac, dzięki czemu mogliśmy łatwo oszacować, kiedy mieszkanie będzie gotowe. Na koniec jeszcze jedna, ważna kwestia, czyli 2-letnia gwarancja. W przypadku prywatnych ekip budowlanych raczej coś takiego nie występuje.

Współpraca z architektem

Jak widzicie, początek był bardzo obiecujący. Czy po podpisaniu umowy dalej było tak miło? Kolejny etap to współpraca z architektem. Zanim doszło do spotkania, przesłaliśmy mailowo arkusz preferencji i kilka wnętrzarskich inspiracji. Ku naszemu zaskoczeniu, została nam przydzielona osoba, która niemal bezbłędnie odczytała nasze gusta, dzięki czemu nasza współpraca była bardzo przyjemna i sprawna. Myślę, że to był klucz do sukcesu całego przedsięwzięcia. Architekt Paula Precz wzięła pod uwagę wszystkie nasze potrzeby i żaden detal nie umknął jej uwadze. Przy okazji przekonała nas do kilku rozwiązań, które z perspektywy czasu – bardzo się sprawdzają.

Pierwszą bardzo ważną (a może najważniejszą) kwestią był wybór układu funkcjonalnego mieszkania. Pani Paula przedstawiła nam kilka pomysł, z których po dłuższym zastanowieniu, wybraliśmy ten odpowiedni dla nas. Zdecydowaliśmy się m.in. połączyć kuchnię z salonem i zamiast zaplanowanego przez dewelopera WC, stworzyć pralnię/pomieszczenie gospodarcze. Ostatecznie układ funkcjonalny naszego 3-pokojowego mieszkania miał wyglądać tak:

Kolejna niezwykle istotna kwestia to dobór materiałów i wizualizacje mieszkania. To była chyba najprzyjemniejsza część (przynajmniej dla mnie). Tak jak wspomniałam wcześniej, z panią architekt szybko złapaliśmy nić porozumienia i większość zaproponowanych pomysłów była trafiona w dziesiątkę. Z trzech programów wykończenia mieszkania Deer Design: smart life, modern life i high life, wybraliśmy ten średni. Głównie ze względu na drewnianą podłogę, która była naszym marzeniem, ale też kilka dodatkowych elementów. Postawiliśmy na neutralną bazę w kolorze bieli, szarości i czerni.  Charakteru wnętrzu z pewnością dodaje antracytowa ściana w sypialni (tu trochę mieliśmy opory, ale niepotrzebnie ;)) oraz wzorzyste, hiszpańskie płytki (Keros Ceramica) w łazience w połączeniu z czarnymi ala marmur (z Opoczna) i białą cegiełką. Podłoga w jodłę klasyczną (Barlinek Marzipan Muffin) moim zdaniem też robi robotę. W całość idealnie wpisują się minimalistyczne, „ukryte” drzwi (Porta Hide) pomalowane na biało razem ze ścianami. 

Wszystko mieliśmy już wybrane i zwizualizowane jeszcze przed odbiorem mieszkania od dewelopera. Co do samego odbioru, warto również nadmienić, że sporo stresu odjęła nam obecność i profesjonalne sprawdzenie wszystkiego przez pana Mateusza Mosiołka – koordynatora całego remontu. Fajnie, że taka usługa również znajduje się w ramach wybranego pakietu. 

Przebieg remontu

Postępów remontu właściwie nie musieliśmy śledzić. Równie dobrze moglibyśmy przyjść „na gotowe”. Co, myślę, jest niezwykle wygodną sytuacją, zwłaszcza dla osób zabieganych. Przyznam jednak, że nas ciekawość mocno zżerała i nie odmówiliśmy sobie wizyt „na placu boju”. Miło było przyglądać się, jak powstaje nasze nowe gniazdko i teraz do tych wspomnień wracać. Od pustych ścian do spokojnej oazy, w której spędzamy obecnie mnóstwo czasu: pracujemy, relaksujemy się i regenerujemy przed kolejnymi wojażami. Remont zakończył się zgodnie z terminami w umowie, a nawet trochę wcześniej. Bardzo pozytywnie zaskoczyła nas jakość wykonania – naprawdę nie było się do czego przyczepić. I nie była to kwestia tylko pierwszego „wow”, bo po niemal roku mieszkania w tym miejscu, nadal podtrzymujemy zdanie. Zresztą wszyscy znajomi, którzy nas odwiedzają również są pod wrażeniem.

Zabudowa stolarska Deer Wood

Wisienką na torcie okazało się być skorzystanie z usług siostrzanej firmy Deer Design – Deer Wood. W jednym miejscu mogliśmy nie tylko kompleksowo wykończyć, ale też umeblować mieszkanie. Przyznam, że początkowo zamierzaliśmy przyoszczędzić i zamówić kuchnię ze znanej, szwedzkiej sieciówki ;). Negatywne opinie i brak możliwości idealnego dopasowania mebli pod wymiar, plus mocno okrojony wybór, ostatecznie nas od tego odwiodły. Koniec końców dobrze się stało, bo zarówno zabudowa w kuchni, jak i szafa w przedpokoju są idealnie skrojone, pod linijkę. Jestem pewna, że takie „przyoszczędzenie” wyszło by mi bokiem i nie byłabym zadowolona z efektu. Tymczasem mogę z czystym sumieniem polecić współpracę z Deer Wood. To super profesjonalny, młody zespół, który naprawdę dba o klienta i zna się na rzeczy. 

Deer Design – nasza opinia

Podsumowując, skorzystanie z usług Deer Design oraz Deer Wood to był najlepszy wybór. Nie wyobrażam sobie już przechodzenia przez remont w inny sposób. Jeżeli kiedyś będziemy zmieniać mieszkanie w Warszawie lub okolicy, to na pewno zdecydujemy się na podobny krok. Zaoszczędziliśmy czas, nerwy, pieniądze i ustrzegliśmy się wielu błędów. Efekty? Bardziej niż zadowalające. Myślę, że będziemy się nimi cieszyć przez następne lata. 🙂

Zapraszam również do obejrzenia zdjęć z profesjonalnej sesji w naszym mieszkaniu na stronie Deer Design.

*wpis powstał we współpracy z Deer Design.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.