Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu

Znudzeni Rzymem? 😉 My (nie)stety nie. Jak zauważyliście cały czas chętnie wracamy do Włoch, a w szczególności do Wiecznego Miasta. Weekendowy wyjazd w lutym do Rzymu to już trochę tradycja. Powodów jest kilka: począwszy od tych całkiem oczywistych jak pyszna kuchnia czy słoneczna, wiosenna pogoda, o której możemy marzyć w Polsce o tej porze roku, poprzez dużą dostępność tanich biletów w te rejony, a kończąc na względach sentymentalnych.
rome15

Chociaż trochę się śmiejemy, że niedługo będziemy mogli wycieczki po mieście oprowadzać, co zrobić my po prostu Rzym lubimy i tyle.

Wkrótce po zameldowaniu w hotelu (tym razem wybraliśmy sprawdzony Hotel Lloyd, który jest już nieco szarpnięty czasem, jednak nadal nie zawiódł), zawitaliśmy w pobliskiej ristorante La Monte Carlo (nie mylić z Carlo Mentą, która też była w planach;)). Pokrzepieni wyborną pizzą, wieczorem postanowiliśmy sprawdzić co tam słychać przy Koloseum.

Następny dzień to przede wszystkim spacery i dużo słońca, ale też kilka niemiłych niespodzianek.

rome4rome3rome18Tak, tak właśnie wyglądają schody hiszpańskie. Remont.

rome24A Fontanna di Trevi? Jeszcze większy remont!

I to nie jedyne zabytki, których uroku nie zobaczymy w pełnej krasie odwiedzając teraz Rzym. Na szczęście widzieliśmy je wcześniej, więc aż tak nas to nie bolało.

rome19rome22rome17rome7rome23rome2rome5rome20Panteon (póki co) jakoś się trzyma i bez remontu.

rome21rome16rome1rome11rome12rome14rome13

A poza tym był to pierwszy od dość dawna dzień spędzony od rana do zmroku na świeżym powietrzu i to w tak miłych okolicznościach. Tego nam brakowało!

4 komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.